Dziki Zew i MagiaLEGENDARNY SZLAKWEST HIGHLAND WAYSZKOCJA
23 maja – 3 czerwca 2027
Zostaw za sobą codzienność i poczuj przestrzeń, gdzie surowe piękno gór
spotyka się z mistyczną ciszą dolin. Przejdź kultowe 154 kilometry
przez serce Highlands – tam, gdzie wolność ma zapach wrzosu, a każdy
krok odsłania krajobrazy, które na zawsze zmieniają definicję zachwytu.
WYLOT
odlot
przylot
23 maja 2027 niedziela godz.
__:__godz. __:__ - zbiórka na lotnisku,
odprawaKraków Airport KRKlot nr FR000
23 maja 2027 godz.
__:__Glasgow International Airport GLAlot nr FR000
POWRÓT
odlot
przylot
3 czerwca 2027 godz.
__:__godz. __:__ - zbiórka na lotnisku,
odprawaGlasgow International Airport GLAlot nr FR000
3 czerwca 2027 godz.
__:_Kraków Airport KRKlot nr FR000
Dzień 1
niedziela, 23.05.2027
Zapoznanie z bazą: Tyndrum
Dzień 2
poniedziałek, 24.05.2027
🥾 Etap 1: Milngavie – Drymen
Jesteśmy gotowi! A.D. 2027. Początek West Highland Way w Milngavie
- Zanim spakujemy prawdziwe walizki, poprosiliśmy AI o
zwizualizowanie naszych planów – zobaczcie, jak według
sztucznej inteligencji będzie wyglądać nasza przygoda! Właśnie
ruszamy! Idziecie z nami?
Ruszymy ku wielkiej, szkockiej przygodzie! Naszą przygodę
ze szlakiem West Highland Way zaczniemy na deptaku w Milngavie – to
kameralne miasteczko położone na północnych obrzeżach Glasgow. Zbiórkę
zaplanowaliśmy w samym sercu tamtejszego pasażu handlowego, gdzie stoi
charakterystyczny kamienny obelisk oraz metalowa brama, pod którą każdy
wędrowiec robi sobie pamiątkowe zdjęcie przed startem. Po spakowaniu
podręcznych plecaków i krótkiej odprawie, przejdziemy pod konstrukcją i
postawimy pierwsze oficjalne kroki na trasie. Początek drogi potraktujemy
czysto rozgrzewkowo, bez zbędnego pośpiechu, dopasowując tempo marszu tak,
aby każdy mógł spokojnie wejść w trekkingowy rytm.
Szybko zostawimy w tyle miejską zabudowę i wkroczymy na zielone ścieżki
parku Mugdock Country. Będziemy wędrować dobrze przygotowanymi, płaskimi
traktami, które wiją się wzdłuż niewielkich jezior i gęstych zagajników,
co pozwoli nam powoli odciąć się od cywilizacji. Z każdym kolejnym
kilometrem przestrzeń wokół nas zacznie się wyraźnie otwierać. Szlak
zejdzie na trasę dawnej linii kolejowej, z której będziemy podziwiać
pierwsze szerokie widoki na łagodne, zielone wzgórza Campsie Fells,
wprowadzające nas powoli w klimat dzikiej Szkocji. Maszerując tym płaskim
nasypem, będziemy chłonąć spokój tutejszych pastwisk i dolin, a przy
sprzyjającym wietrze na pewno wyczujemy w powietrzu charakterystyczny,
torfowy zapach z pobliskiej destylarni Glengoyne, którą miniemy po drodze.
W drugiej połowie dnia, po przejściu urokliwego odcinka przez łąki i
lokalne zagrody, dotrzemy w okolice tradycyjnej wioski Drymen. Po
pokonaniu około 19 kilometrów na pewno poczujemy już w nogach ten pierwszy
dzień marszu, ale będzie to idealny, sielankowy rozbieg przed znacznie
wyższymi i bardziej surowymi pasmami górskimi, które czekać będą na nas w
kolejnych dniach. Na miejscu, w pobliżu centrum miejscowości, spotkamy się
z naszym kierowcą i zapakujemy do autokaru, który zabierze nas na
zasłużony odpoczynek i obfitą kolację do naszej bazy noclegowej.
📍 Na naszym szlaku: Mugdock Country Park • Wzgórza
Campsie Fells • Destylarnia Glengoyne
📏 Nasz dystans
⏱️ Czas przejścia
📈 Suma podejść
🟢 Poziom trudności
ok. 19 km (12 mil)
4 – 5 godzin
ok. 230 metrów
łatwy rozgrzewkowy
Dzień 3
wtorek, 25.05.2027
🥾 Etap 2: Drymen – Rowardennan
Łapiemy oddech, stojąc na Conic Hill. Początek West Highland Way z
Milngavie już za nami. Schodzimy do Balmaha nad Loch Lomond,
mając wokół całą przestrzeń dla siebie wg wizji AI.
Wkroczymy w krainę wielkiej wody i majestatycznych wzgórz!
Tego dnia wejdziemy w krainę wielkich jezior i pierwszych poważnych
wzniesień. Po opuszczeniu Drymen wejdziemy w gęsty, klimatyczny las
Garadhban, gdzie będziemy maszerować po miękkim, typowo leśnym podłożu.
Prawdziwe wyzwanie i zmiana scenerii zaczną się jednak kawałek dalej, gdy
linia drzew nagle zrzednie, ustępując miejsca otwartej przestrzeni. To
właśnie tam przed naszymi oczami pojawi się charakterystyczne wzgórze
Conic Hill. Podejście na ten szczyt będzie wymagało od
nas nieco wysiłku, dobrego rozłożenia sił i uwagi na kamienistych
stopniach, ale widok z góry w pełni zrekompensuje każdy krok w górę. Ze
szczytu otworzy się przed nami ogromna panorama na gigantyczne jezioro
Loch Lomond oraz rozrzucone na jego tafli zielone wyspy, które wyznaczają
idealną, geologiczną granicę szkockich Highlands.
Po zejściu ze wzgórza zrobimy krótką przerwę w tętniącej życiem osadzie
Balmaha, skąd charakter naszej dalszej wędrówki całkowicie się zmieni.
Przez kolejne kilometry będziemy iść bezpośrednio wzdłuż dzikiego,
wschodniego brzegu jeziora Loch Lomond. Szlak stanie się tutaj bardziej
wymagający, kapryśny i pofalowany – ścieżka będzie stale wznosić się i
opadać, prowadząc nas leśnymi zakosami pośród wiekowych dębów, mchów i
paproci. Co jakiś czas szlak wyprowadzi nas prosto na kamieniste, urokliwe
plaże nad samą wodą, gdzie będziemy mogli na chwilę usiąść, odpocząć i
dotknąć krystalicznie czystej wody w jeziorze.
Nasz finał tego intensywnego i satysfakcjonującego odcinka zaplanowaliśmy
na przystani w Rowardennan. Po przejściu około 23
kilometrów zdejmiemy plecaki i zameldujemy się na pokładzie lokalnego
tramwaju wodnego. Podczas relaksującego rejsu na drugą stronę jeziora
będziemy mogli odpocząć, dać wytchnienie nogom i podziwiać potęgę
otaczających nas szczytów z zupełnie nowej perspektywy, prosto z poziomu
wody. Gdy dobijemy do brzegu, na pobliskim parkingu będzie już na nas
czekał nasz autokar, który sprawnie zabierze nas z powrotem do hotelu na
wieczorną regenerację i obiadokolację.
📍 Na naszym szlaku: Las Garadhban • Szczyt Conic Hill
• Brzeg Loch Lomond • Przystań Rowardennan
📏 Nasz dystans
⏱️ Czas przejścia
📈 Suma podejść
🟠 Poziom trudności
ok. 23 km (14 mil)
6 – 7 godzin
ok. 430 metrów
średni wymagający
Dzień 4
środa, 26.05.2027
🥾 Etap 3: Rowardennan – Beinglas (The Drovers Inn)
Ten etap wiedzie nas wzdłuż malowniczego Loch Lomond,
a zakończenie nastąpi w słynnym pubie The Drovers Inn (po
prawej Marek przed wejściem do pubu) - taką przyszłość
wygenerował nam AI.
Logistyczne wyzwanie i najbardziej surowy odcinek Loch Lomond!
Trzeci dzień wędrówki rozpoczniemy nietypowo – od porannego rejsu
tramwajem wodnym przez jezioro Loch Lomond, co pozwoli nam dotrzeć do
Rowardennan, gdzie zakończyliśmy poprzedni etap. Szlak rozpoczniemy od
łagodnego podejścia szeroką ścieżką leśną, rozgrzewając się przed
trudniejszymi odcinkami. To spokojny wstęp do wyzwań, które czekają nas
dalej, pozwalający nacieszyć się widokami na gładką taflę wody.
Prawdziwa przygoda zacznie się za hotelem Inversnaid. Szlak stanie się
techniczny i wymagający, prowadząc przez skaliste ścieżki, gęste paprocie
i strome podejścia. Będziemy mijać liczne głazy i korzenie, a krajobraz
wokół stanie się bardziej surowy. To właśnie tam, wzdłuż północnego
brzegu, czeka nas najbardziej intensywna część wędrówki, wymagająca uwagi,
ale oferująca wspaniałe widoki na dzikie zakątki jeziora.
W drugiej części dnia teren nieco złagodnieje, przechodząc w zielone
pastwiska w pobliżu farmy Beinglas. Po zejściu z głównego szlaku i
przejściu przez rzekę Falloch, dotrzemy do historycznego pubu
The Drovers Inn. Ten klimatyczny, XVII-wieczny obiekt
będzie idealnym miejscem na odpoczynek po wymagającym marszu, a tuż obok
czekać będzie nasz autokar.
📍 Na naszym szlaku: Wodospad Inversnaid • Jaskinia Rob
Roy's Cave
• Dolina Glen Falloch • Pub The Drovers Inn
📏 Nasz dystans
⏱️ Czas przejścia
📈 Suma podejść
🔴 Poziom trudności
ok. 22.5 km (14 mil)
6 – 7 godzin
ok. 470 metrów
trudny techniczny
Dzień 4
czwartek, 27.05.2027
🥾 Etap 4: Beinglas – Tyndrum
Typowe szkockie pożegnanie dnia według wyobrażenia wygenerowanego
przez AI. Wpatrzeni w magiczne, zachodzące słońce zmierzamy
do Tyndrum, położonego w malowniczej dolinie Strath Fillan
(to tam właśnie mamy hotel).
Wędrówka w cieniu potężnych szczytów ku naszej bazie
noclegowej!
Ten etap dzień naszej przygody przyniesie wyraźną zmianę scenerii,
ponieważ oficjalnie zostawimy w tyle jezioro Loch Lomond i wejdziemy
głębiej w górzyste obszary Highlands. Rano wyruszymy z okolic farmy
Beinglas i od razu wejdziemy na dobrze przygotowany, szeroki trakt
wojskowy z XVIII wieku. Droga ta będzie łagodnie wznosić się i opadać,
prowadząc nas samym dnem rozległych, zielonych dolin. Nad naszymi głowami
przez cały dzień będą górować potężne szczyty, z których największe
wrażenie zrobi charakterystyczna, stożkowata góra Ben More – jej
imponująca sylwetka będzie nam towarzyszyć przez wiele kilometrów,
przypominając o surowym charakterze tej części Szkocji.
Mniej więcej w połowie drogi miniemy urokliwe, schowane wśród wzgórz
Crianlarich, skąd szlak wprowadzi nas w gęste, pachnące lasy iglaste.
Ścieżka zacznie wić się bezpośrednio wzdłuż szumiącej rzeki Fillan, co
stworzy bardzo przyjemny, spokojny klimat do marszu. Po drodze zrobimy
krótką przerwę przy ukrytych w dolinie ruinach zabytkowego klasztoru św.
Fillana, który skrywa w sobie opowieści z dawnych lat. Z każdym kolejnym
kilometrem otoczenie wokół nas zacznie stawać się coraz bardziej surowe i
otwarte, odsłaniając przed nami dawne tereny kopalni ołowiu – to znak, że
zbliżamy się już do krawędzi naszej dzisiejszej mety.
Całodniową wędrówkę zakończymy w tętniącej życiem, strategicznie położonej
wiosce Tyndrum. To wyjątkowo ważny moment całej wyprawy,
ponieważ właśnie tutaj znajduje się nasza stała baza noclegowa na kolejne
dni. Zamiast męczącego rozbijania namiotów, zameldujemy się w komfortowych
pokojach hotelowych, gdzie będzie czas na gorący prysznic i przebranie
się. Gdy już wszyscy odpoczną, udamy się wspólnie do lokalnego pubu na
tradycyjną, obfitą szkocką kolację, by w świetnej atmosferze zregenerować
siły przed kolejnymi widowiskowymi etapami na szlaku West Highland Way.
📍 Na naszym szlaku: Dolina Glen Falloch • Widok na szczyt
Ben More • Ruiny klasztoru św. Fillana • Hotel w Tyndrum
📏 Nasz dystans
⏱️ Czas przejścia
📈 Suma podejść
🟠 Poziom trudności
ok. 19.5 km (12 mil)
5 – 6 godzin
ok. 490 metrów
średni umiarkowany
Dzień 6
piątek, 28.05.2027
🥾 Etap 5: Tyndrum – Bridge of Orchy
Dzisiaj mamy krótki etap, ale cudowne plenery nie opuszczają
nas wg wizji AI
Spokojny marsz w sercu doliny i zbieranie sił na wielkie
wyzwanie!
Za nami półmetek całej wędrówki. Piąty dzień wędrówki zaplanowaliśmy jako
krótki, regeneracyjny etap, idealny na odpoczynek dla zmęczonych mięśni
przed kolejnymi wyzwaniami. Po śniadaniu w Tyndrum ruszymy spokojnie na
północ, podążając szeroką ścieżką wzdłuż linii kolejowej. Trasa poprowadzi
nas dnem polodowcowej doliny, otoczonej monumentalnymi, trawiastymi
zboczami Beinn Odhar i Beinn Dorain. To doskonała okazja, by bez pośpiechu
chłonąć szkockie krajobrazy, mając wierzchołki gór często schowane w
chmurach.
Krajobraz będzie stawał się coraz bardziej przestronny, a maszerujący miną
malowniczy wiadukt kolejowy w Auch. Etap ten to esencja relaksującego
trekkingu, wolnego od stromych podejść, oferującego za to wspaniałe widoki
i okazję do częstych przerw na zdjęcia. Droga minie szybko i lekko,
pozwalając na pełną regenerację sił w otoczeniu natury.
Wędrówkę zakończymy w urokliwej osadzie Bridge of Orchy,
która jest uważana za bramę do prawdziwych Highlands. Zatrzymamy się przy
kamiennym moście nad rzeką, co będzie świetną okazją do grupowych
fotografii. Krótki dystans pozwoli na wczesne zakończenie dnia i zebranie
energii przed kolejną, wymagającą przeprawą przez dzikie tereny Rannoch
Moor.
📍 Na naszym szlaku: Stożek Beinn Dorain • Wiadukt w Auch •
Rzeka Orchy • Kamienny most w Bridge of Orchy
📏 Nasz dystans
⏱️ Czas przejścia
📈 Suma podejść
🟡 Poziom trudności
ok. 11.5 km (7 mil)
3 – 4 godziny
ok. 120 metrów
krótki regeneracyjny
Dzień 7
sobota, 29.05.2027
🥾 Etap 6: Bridge of Orchy – Glencoe Mountain Resort
Maszerujemy przez legendarny płaskowyż na spotkanie wysokich gór.
Tak spędzimy ten czas wg AI.
Wkroczymy w jedno z najdzikszych i najbardziej niesamowitych miejsc w
Wielkiej Brytanii!
Szósty etap to wędrówka przez jeden z najbardziej surowych i odizolowanych
zakątków Szkocji, rozpoczynająca się od podejścia na wzgórze Mamm
Carraigh, z którego roztacza się widok na hotel Inveroran. Następnie szlak
prowadzi przez serce dzikiego płaskowyżu Rannoch Moor –
pustą przestrzeń torfowisk i jezior, oferującą niesamowite, surowe
krajobrazy, które zapadną w pamięć na długo.
Trasa przebiega historyczną, XVIII-wieczną drogą kamienną Telforda,
zapewniającą twardy, lecz wymagający grunt pod stopami. Brak osłony drzew
sprawia, że jesteśmy w pełni wystawieni na kaprysy szkockiej pogody, co
intensyfikuje wyprawowy klimat, a w oddali dumnie wznosi się ikoniczna
góra Buachaille Etive Mòr, strzegąca wjazdu do doliny Glen Coe.
MArsz zakończymny przy Glencoe Mountain Resort, gdzie po
pokonaniu dzikiego odcinka czeka zasłużony odpoczynek w lokalnej kawiarni
przed spotkaniem z autokarem. To miejsce pozwala na chwilę relaksu i
wspólne świętowanie osiągnięcia celu w otoczeniu imponujących, górskich
krajobrazów.
📍 Na naszym szlaku: Hotel Inveroran • Płaskowyż Rannoch
Moor • Szczyt Buachaille Etive Mòr • Glencoe Mountain Resort
Zmierzyć się na dzisiaj trzeba z legendarnymi ;Devil's Staircase
(Diabelskie Schody). Przedsmak wyprawy oczami AI.
Staniemy oko w oko z legendą i zdobywcami najwyższego punktu
szlaku!
W siódmy dzień naszej wędrówki wejdziemy w najwyższe i najbardziej surowe
partie szkockich Highlands. Rano wyruszymy z parkingu przy stacji Glencoe
Mountain Resort i skierujemy się bezpośrednio dnem legendarnej doliny Glen
Coe. To miejsce o niezwykle potężnej przestrzeni, głęboko zakorzenione w
historii i dawnych klanowych opowieściach. Pomaszerujemy w cieniu
monumentalnej ściany Buachaille Etive Mòr, a po drodze miniemy kultową,
samotną chatkę Blackrock Cottage, która jest jednym z najchętniej
fotografowanych miejsc w całej Szkocji. Prawdziwe wyzwanie i zmiana rytmu
marszu zaczną się jednak kawałek dalej, gdy przed naszymi oczami wyrośnie
strome, zygzakowate podejście pod słynne
Devil's Staircase (Diabelskie Schody) – historyczną
ścieżkę militarną, którą w XVIII wieku budowali w tym surowym klimacie
żołnierze generała Wade'a.
Na tym odcinku narzucimy sobie spokojne, miarowe tempo, krok po kroku
zdobywając kolejne metry wysokości i robiąc regularne przerwy na złapanie
oddechu. Choć strome podejście na pewno wyciśnie z nas trochę potu, to
otaczające nas zewsząd surowe, skaliste ściany pasma górskiego będą nas
motywować do marszu. Gdy w końcu dotrzemy na samą przełęcz, staniemy na
najwyższym punkcie całej trasy West Highland Way, położonym na wysokości
550 m n.p.m. Widok, jaki się stamtąd roztacza,
natychmiast pozwoli zapomnieć o zmęczeniu. Odetchniemy głęboko,
podziwiając szeroką panoramę najeżonego pasma górskiego Mamores, a przy
dobrych warunkach pogodowych na horyzoncie zarysuje się potężna sylwetka
Ben Nevis, czyli najwyższego szczytu całego archipelagu brytyjskiego.
Po dłuższym odpoczynku i zrobieniu pamiątkowych zdjęć na najwyższym
punkcie szlaku, rozpoczniemy długie, bardzo widokowe zejście dawną drogą
techniczną wzdłuż rurociągu rzeki Leven. Ścieżka będzie wiła się łagodnymi
serpentynami w dół, otwierając przed nami coraz to nowe perspektywy na
rozległe, dzikie doliny. Nasz intensywny dzień zakończymy w ukrytej wśród
gór osadzie Kinlochleven, która leży u ujścia rzeki do
fiordu. To właśnie tam, na parkingu w centrum miejscowości, spotkamy się z
naszym autokarem, by po tak udanym i pełnym emocji dniu udać się na
zasłużony odpoczynek do hotelu.
📍 Na naszym szlaku: Chatka Blackrock Cottage • Przełęcz
Devil's Staircase (550 m n.p.m.) • Panorama pasma Mamores • Dolina
Kinlochleven
📏 Nasz dystans
⏱️ Czas przejścia
📈 Suma podejść
🔴 Poziom trudności
ok. 14.5 km (9 mil)
4 – 5 godzin
ok. 430 metrów
trudny górski
Dzień 9
poniedziałek, 31.05.2027
🥾 Etap 8: Kinlochleven – Fort William (Wielki Finał)
Z Glencoe idziemy ruszamy na ostatni etap, który zakończymy w Fort
William.
Tak widzi to AI!
Ostatni krok ku chwale i zasłużonej dumie! Finałowy dzień
naszej wielkiej szkockiej przygody zaczniemy od dość stromego, ale bardzo
klimatycznego podejścia leśną ścieżką bezpośrednio z Kinlochleven. Gdy
tylko wyjdziemy ponad linię drzew i złapiemy odpowiedni rytm marszu, w
dole otworzy się przed nami widok na całe miasteczko oraz rozciągający się
u jego stóp fiord Loch Leven. Chwilę później wkroczymy w urokliwą,
całkowicie wyludnioną dolinę Lairigmor, zwaną przez lokalnych mieszkańców
„Wielką Przełęczą”. Będziemy maszerować szerokim szlakiem otoczeni
surowymi, trawiastymi zboczami gór, mijając po drodze opuszczone ruiny
dawnych kamiennych gospodarstw. Cisza tego surowego miejsca pozwoli nam w
pełni poczuć klimat bezludnych Highlands i nacieszyć się ostatnimi
godzinami spędzonymi na szlaku.
W drugiej połowie dnia, po opuszczeniu otwartej doliny, ścieżka wprowadzi
nas w rejon gęstego lasu, skąd zacznie wyłaniać się potężna, północna
ściana Ben Nevis – najwyższego szczytu całej Wielkiej Brytanii, który od
tej pory będzie nam towarzyszył przez niemal cały czas. Gdy zaczniemy
schodzić łagodnymi serpentynami w kierunku zielonej doliny Glen Nevis, z
każdym krokiem będziemy czuć satysfakcję ze zbliżania się do końca
wyprawy. Końcowe kilometry poprowadzą nas płaską, spokojną drogą
asfaltową, która doprowadzi naszą grupę bezpośrednio do tętniącego życiem
serca Fort William. Choć nasze nogi po tylu dniach
wędrówki będą już mocno zmęczone, to świadomość, że cel jest na
wyciągnięcie ręki, doda nam energii na ostatnich metrach
The Last Step. Fort William. Wędrówka zakończona!
Pocztówka z przyszłości – wg wizji AI
Nasz wielki trekking oficjalnie i uroczyście zakończymy na głównym deptaku
miasta, stając przed słynnym, odlanym z brązu pomnikiem zmęczonego
wędrowca (The Man with Sore Feet), który symbolicznie
masuje swoje obolałe stopy. To właśnie w tym miejscu zrobimy sobie
wspólne, pamiątkowe zdjęcie grupowane, trzymając w rękach oficjalne
certyfikaty ukończenia szlaku West Highland Way. Tuż obok, na parkingu w
centrum miasta, będzie już na nas czekał nasz autokar, którym pojedziemy
do bazy na odpoczynek i odświeżenie się po trasie. Zwieńczeniem całego
wyjazdu będzie wspólna, uroczysta kolacja w tradycyjnym pubie, podczas
której wzniesiemy toast szklaneczką dobrej szkockiej whisky za naszą
wspólną przygodę i bezpieczne przejście całego szlaku!
📍 Na naszym szlaku: Panorama Loch Leven • Dolina Lairigmor
• Widok na Ben Nevis • Pomnik wędrowca w Fort William
📏 Nasz dystans
⏱️ Czas przejścia
📈 Suma podejść
🟠 Poziom trudności
ok. 24 km (15 mil)
6 – 7 godzin
ok. 475 metrów
średni satysfakcjonujący
Dzień 10
wtorek, 1.06.2027
🥾 Premium: Zdobywamy Ben Nevis (1345 m n.p.m.)
Na szczycie Ben Nevis - zwiastun wygenerowany przez AI.
Staniemy na dachu Wielkiej Brytanii i powalczymy o trekkingowy los na
loterii!
Podczas naszej wyprawy czeka nas dzień wyjątkowy, który elastycznie
wpleciemy w plan wyjazdu, dostosowując go do warunków atmosferycznych.
Będziemy bacznie śledzić górskie prognozy pogody Mountain Weather
Information Service (MWIS), aby wybrać najlepszy możliwy moment na
zaatakowanie najwyższego szczytu całego archipelagu brytyjskiego. Jak
powszechnie mówią wędrowcy – trafić na bezchmurną i słoneczną pogodę na
wierzchołku Ben Nevis to jak wygrać los na loterii. Ta
kultowa góra przez ponad 300 dni w roku chowa swoje surowe oblicze w
gęstych mgłach i chmurach, co tylko dodaje jej tajemniczego charakteru. My
jednak zrobimy wszystko, by stanąć na szczycie przy jak najlepszej
widoczności.
Wspinaczkę rozpoczniemy z poziomu doliny Glen Nevis, ruszając popularną,
klasyczną ścieżką Mountain Track (znaną dawniej jako Tourist Trail). Czeka
nas długie, miarowe podejście, podczas którego krok po kroku będziemy
zostawiać w tyle zielone dno doliny. Szlak szybko zacznie piąć się
kamiennymi zakosami, odsłaniając coraz szersze widoki na okoliczne wzgórza
i wijącą się w dole rzekę Nevis. Mniej więcej w połowie drogi miniemy
górskie jezioro Lochan Meall an t-Suidhe, za którym krajobraz zmieni się
drastycznie. Wejdziemy w surową strefę nagich skał, piargu i często
zalegających tu płatów starego śniegu, gdzie na własnej skórze poczujemy
wysokogórski, wręcz arktyczny klimat.
Gdy po kilku godzinach wytrwałego marszu i pokonaniu około 1300 metrów
przewyższenia staniemy na rozległym, kamiennym płaskowyżu szczytowym,
osiągniemy pełne 1345 m n.p.m. Na wierzchołku obejrzymy
ruiny dawnego obserwatorium meteorologicznego z XIX wieku oraz
charakterystyczny schron ratunkowy wzniesiony na kamiennym kopcu. Jeśli
pogoda okaże się dla nas łaskawa, z dachu Wielkiej Brytanii zobaczymy
niesamowitą panoramę poszarpanych szczytów Highlands, lśniących w oddali
fiordów oraz oceanicznych zatok. Po odpoczynku i zrobieniu pamiątkowych
zdjęć schodzić będziemy tą samą trasą. Na dole, w pobliżu urokliwego i
klimatycznego pubu Ben Nevis Inn, zapakujemy się do naszego autokaru. Bez
względu na to, czy góra przyjmie nas słońcem, czy gęstą mgłą – będzie to
intensywny dzień, który zapamiętamy na bardzo długo.
📍 Na naszym szlaku: Dolina Glen Nevis • Ścieżka Mountain
Track • Jezioro Lochan an t-Suidhe • Dach Brytanii Ben Nevis
📏 Nasz dystans
⏱️ Czas przejścia
📈 Suma podejść
🔴 Poziom trudności
ok. 17 km (10.5 mili)
7 – 8 godzin
ok. 1350 metrów
wymagający górski
Dzień 11
środa, 2.06.2027
🏰 Magiczny Edynburg przed powrotem
Nasze jutro w obiektywie AI: zmierzamy na Zamek w Edynburgu
Zanurzymy się w gotyckim klimacie i pożegnamy Szkocję w wielkim
stylu!
Po zakończeniu górskiej części wyprawy i przejeździe do stolicy, rano
wyruszymy na piesze zwiedzanie jednego z najbardziej klimatycznych miast w
Europie. Nasz spacer zaczniemy od absolutnej ikony, czyli potężnego
zamku w Edynburgu (Edinburgh Castle), który wznosi się na
szczycie stromego, wygasłego wulkanu Castle Rock i dominuje nad całą
okolicą. Wejdziemy przez bramę główną na zamkowy dziedziniec, gdzie chętni
będą mogli zobaczyć m.in. najstarsze insygnia królewskie w Wielkiej
Brytanii, słynny Kamień Przeznaczenia oraz monumentalne działa obronne. Z
murów twierdzy obejrzymy szeroką, otwartą panoramę na Nowe Miasto oraz
Zatokę Firth of Forth, co pozwoli nam dobrze zorientować się w topografii
szkockiej stolicy.
Po opuszczeniu zamku skierujemy się w dół słynnej
Królewskiej Mili (Royal Mile) – historycznego traktu,
który łączy twierdzę z oficjalną rezydencją brytyjskich monarchów, czyli
pałacem Holyrood. Będziemy spacerować brukowanymi uliczkami pośród
wielopiętrowych, zabytkowych kamienic z ciemnego piaskowca, mijając
lokalnych dudziarzy grających tradycyjne szkockie melodie. Po drodze
skręcimy w dół niezwykle fotogenicznej, łukowatej ulicy Victoria Street,
która ze swoimi wielobarwnymi witrynami sklepów i dwupoziomową zabudową
posłużyła jako inspiracja dla filmowej ulicy Pokątnej z sagi o Harrym
Potterze. Odwiedzimy również monumentalną katedrę św. Idziego (St. Giles'
Cathedral) o charakterystycznej wieży w kształcie korony oraz zajrzymy w
kilka tajemniczych, niezwykle wąskich zaułków (tzw. closes), które kryją
się tuż za fasadami głównych ulic Starego Miasta.
Późne popołudnie poświęcimy na spacer w kierunku zielonego wzgórza
Calton Hill, położonego na wschodnim krańcu głównej osi
miasta. To właśnie z tego miejsca zrobimy najbardziej klasyczne,
pocztówkowe zdjęcia panoramy Edynburga, fotografując nieukończony Narodowy
Pomnik Szkocji (wzorowany na ateńskim Partenonie) oraz charakterystyczny
monument Dugalda Stewarta na tle miejskiej zabudowy. Nasz intensywny
dzień, a zarazem całą szkocką przygodę, zakończymy wspólną pożegnalną
kolacją w jednym z klimatycznych pubów w historycznej dzielnicy
Grassmarket, położonej w cieniu zamkowej skały. Przy tradycyjnych
potrawach, takich jak haggis, i szklance lokalnego piwa podsumujemy
miniony tydzień trekkingu na szlaku West Highland Way. Późnym wieczorem
wrócimy do hotelu na ostatni nocleg, by następnego dnia rano udać się w
stronę lotniska.
📍 Na naszym szlaku: Zamek w Edynburgu • Trakt Royal Mile
• Kolorowa Victoria Street • Widok z Calton Hill
📏 Nasz dystans
⏱️ Czas przejścia
📈 Suma podejść
🔵 Poziom trudności
ok. 6 km (spacer miejski)
całodniowy
ok. 90 metrów
lekki spacerowy
Dzień 11
czwartek, 3.06.2027
🏰 Dzień miejski: Glasgow/Edynburg i powrót do kraju
W tym momencie jeszcze nie wiadomo, gdzie spędzimy ostatnie godziny przed
powrotem do kraju. Wszystko okaże się, gdy poznamy rozkład lotów
samolotów. Być może na nasz samolot poczekamy w Edynburgu, a jeśli nie to
przemieścimy się do Glasgow, gdzie...
Ostatni dzień naszej szkockiej przygody upłynie pod znakiem pełnej swobody
i relaksu w Glasgow – największym i najbardziej dynamicznym mieście
Szkocji. Po śniadaniu i wykwaterowaniu z hotelu, przejedziemy autokarem do
centrum miasta, gdzie rozpocznie się czas wolny przeznaczony na realizację
Waszych własnych planów. To idealny moment na zakup ostatnich pamiątek,
spokojną kawę w tutejszych kawiarniach czy niespieszny spacer ulicami,
które zachwycają monumentalną, wiktoriańską architekturą z czasów
rewolucji przemysłowej. Ponieważ po południu czeka nas powrót do kraju,
cały program ułożyliśmy tak, abyście mogli spędzić te godziny bez stresu i
zbędnego pośpiechu.
Osobom, które chcą maksymalnie wykorzystać ten czas na zwiedzanie,
proponujemy dwie doskonałe i bezpieczne lokalizacje, które znajdują się
blisko centrum oraz głównych punktów transferowych na lotnisko. Pierwszą
opcją jest wizyta w imponującej, gotyckiej katedrze w Glasgow (Glasgow
Cathedral) oraz sąsiadującej z nią Nekropolii – zabytkowym, XIX-wiecznym
cmentarzu położonym na wzgórzu, skąd rozciąga się świetna panorama na
miasto. Jeśli wolicie sztukę i zakupy, warto będzie udać się na George
Square oraz pobliski deptak Buchanan Street, zwany „Style Mile”.
Znajdziecie tam nie tylko setki sklepów, ale też słynną galerię sztuki
nowoczesnej (GoMA) z charakterystycznym pomnikiem księcia Wellingtona w
pachołku drogowym na głowie, który stał się nieoficjalnym i niezwykle
zabytkowym symbolem poczucia humoru mieszkańców Glasgow.
Potem spotkamy się wszyscy na lotnisku w Glasgow, tak abyśmy mieli
spokojny zapas czasu na bezstresową odprawę biletowo-bagażową oraz
przejście przez kontrolę bezpieczeństwa. Po wejściu na pokład samolotu
przyjdzie czas na pożegnanie ze Szkocją. Zostawiamy za sobą kilometry
legendarnego szlaku West Highland Way, surowe piękno Highlands i
gościnność tutejszych pubów. Wrócimy do domów z głowami pełnymi
niesamowitych, górskich wspomnień.
💰 Informacje praktyczne i szkocka pogoda
Wszystko dopięte na ostatni guzik na długo przed wylotem!
Końcówka maja 2027 roku to idealny czas na przejście West Highland Way –
przyroda budzi się wówczas do życia soczystą zielenią, a my wejdziemy na
szlak w najbardziej optymalnym momencie. Choć szkockie góry słyną z
kapryśnej aury, statystyki pokazują, że to właśnie maj daje największe
szanse na udany trekking.
„Jeśli nie podoba Ci się szkocka pogoda,
odczekaj pięć minut – na pewno się zmieni” 🏴
– mówi stare wyspiarskie przysłowie. Jest w nim cała prawda o
szkockiej pogodzie! Tutejsza aura to synonim dynamiki, a majowy termin ma
szansę być naszym największym sprzymierzeńcem.
Oto dlaczego wybraliśmy właśnie ten termin:
🌧️ Najsuchszy okres w roku: według statystyk
klimatycznych maj jest statystycznie miesiącem z najmniejszą liczbą dni
deszczowych w tej części Szkocji.
💨 Szybkie zmiany aury: Tutejsza pogoda charakteryzuje
się ogromną dynamiką i zasadą „czterech pór roku w jeden dzień” – jeśli
pojawiają się jakieś opady, najczęściej jest przelotny i wiatr szybko
przegania chmury, ustępując miejsca słońcu.
☀️ Blisko 16 godzin dnia: Słońce będzie wschodzić przed
godziną 5:00, a zachodzić dopiero około 21:30. Tak długi dzień daje nam
ogromny komfort psychiczny i brak pośpiechu na trasie.
🍻 Bezpieczny bufor czasowy: Dzięki tak długiemu dniowi
nie będziemy musieli się spieszyć – w razie mocniejszego opadu możemy
bez stresu przeczekać najgorszą chmurę w napotkanym pubie lub kawiarni i
dokończyć etap na spokojnie jeszcze przed zmierzchem.
🍻 Brak uciążliwych meszek (Midges): To ogromny plus
maja, kiedy słynne szkockie gryzące meszki dopiero się wykluwają, a
masowa pojawiają się dopiero w czerwcu i lipcu. W maju będziemy wędrować
bez konieczności ciągłego noszenia specjalnych siatek na głowę.
🎒 Co spakujemy do plecaków? Krótka ściągawka z niezbędnego minimum
Odpowiedni sprzęt to klucz do bezpiecznego i komfortowego
eksplorowania Szkocji!
Pogoda w Highlands słynie ze swojej kapryśności, dlatego do tematu
pakowania podejdziemy z pełną odpowiedzialnością. Dobra wiadomość jest
taka, że poza dniami, kiedy końcowym, bądzią startowym punktem wędróki
będzie nasz hotel w Tyndrum, każdego dnia będzie w naszej dyspozycji
autokar, w którym zostawiać będziemy rzeczy na zmianę. Na każdy dzienny
etap trekkingu wyruszymy wyłącznie z lekkimi, podręcznymi plecakami, w
których zamkniemy absolutne minimum niezbędne na dany dzień marszu.
Podstawą naszego bezpieczeństwa na szlaku będą rozchodzone, wysokie buty
trekkingowe z membraną oraz porządna kurtka membranowa (hardshell),
która ochroni nas przed nagłym deszczem i przeszywającym wiatrem na
przełęczach. Ubierać się będziemy metodą "na cebulkę", dlatego w naszych
plecakach wylądują lekkie warstwy termiczne (np. merino lub cienki
polar), zapasowe skarpety trekkingowe, a także czapka i rękawiczki –
przydatne nawt w maju! Niezastąpionym wsparciem podczas podejść pod
Conic Hill czy Diabelskie Schody będą dla nas kijki trekkingowe, które
odciążą nasze stawy.
Pod koniec maja, meszki będą się już wykluwać. Aby obrona przed nimi
skuteczna do listy wyposażenia należy dopisać dwie rzeczy, których
raczej nie kupimy w Polsce:
moskitiera na głowę o gęstym splocie (Midge Net): Zwykłe polskie
siatki na komary mają zbyt duże oczka – szkocka meszka ma zaledwie 1-2
mm i przez nie przejdzie. Siatki dedykowane na Szkocji można kupić bez
problemu w każdym sklepie turystycznym w Szkocji (np. w Tyndrum za ok.
5 funtów).
repelent Smidge: polskie preparaty (nawet te z DEET) słabo działają na
te owady. Szkocki środek Smidge (również do kupienia na miejscu w
Tyndrum w The Green Welly Stop) bazuje na ikarydynie i jest jedynym w
pełni skutecznym pancerzem ochronnym.
👟 Na sobie
• buty z membraną, koniecznie dobrze rozchodzone przed wyjazdem,
najlepiej z impregnacją.
• spodnie trekkingowe - membranowe lub szybkoschnące (pogoda lubi
zaskakiwać)
• koszulka termoaktywna
🎒 W małym plecaku
• kurtka membranowa (wodoodporna i wiatroszczelna) – podstawa w
Szkocji
• bluza polarowa
• czapka i lekkie rękawiczki - na przełęczach (np. Diabelskie
Schody) oraz na szczycie Ben Nevis wiatr bywa lodowaty.
• kijki trekkingowe
• apteczka
• czołówka
• powerbank
• krem z filtrem UV i okulary – szkockie słońce potrafi mocno
przypiec, zwłaszcza przy silnym wietrze.
• środek przeciw meszkom
(Midge Net+Smidge).
🧳 W autokarze
• ubranie na zmianę
• klapki i ręcznik
📍 Ważne przed wyjazdem:
W Wielkiej Brytani wymagany ważny paszport (nie dowód!);
Ubezpieczenie górskie i turystyczne.
💱 Waluta, płatności i ceny na miejscu: Szkocja jest krajem
niemal w 100% bezgotówkowym, co bardzo ułatwia podróżowanie:
Płatności kartą: W każdym pubie na trasie, sklepie, tramwaju wodnym czy
kawiarni bez problemu zapłacicie kartą, telefonem lub zegarkiem.
Najwygodniej korzystać z kart wielowalutowych (np. Revolut).
Gotówka (Funt szterling - GBP): Zabieranie dużej ilości gotówki nie ma
sensu. Jeśli bardzo chcecie, możecie mieć przy sobie symboliczne 20–30
funtów na wypadek awarii terminala w jakimś głębokim zakątku gór, choć
takie sytuacje zdarzają się niezwykle rzadko. Warto wiedzieć, że w
bankomatach w Szkocji możecie wypłacić lokalne szkockie banknoty
(Scottish banknotes) – są one legalnym środkiem płatniczym w całej
Wielkiej Brytanii.
UWAGA Należy liczyć się z tym, iż niekorzystne warunki pogodowe mogą wpłynąć na zmianę planu i założeń wycieczki.
CAŁKOWITY KOSZT WYCIECZKI ____ zł
HARMONOGRAM WPŁAT
Termin
Kwota
do 3 dni od dnia zapisania się na wycieczkę
___ zł
do 15 listopada 2026 r.
___ zł
do 15 grudnia 2026 r.
___ zł
do 15 stycznia 2027 r.
___ zł
do 15 lutego 2027 r.
___ zł
do 15 marca 2027 r.
___ zł
do 15 kwietnia 2027 r.
___ zł
do 15 maja 2027 r.
___ zł
Procedura zapisów:
Uczestnik po zapisaniu się na listę uczestników niezwłocznie
dokonuje zakupu biletów lotniczych tam i z powrotem na wskazane
niżej połączenia lotnicze, a następnie potwierdza dokonanie zakupu
biletów i tym samym stan pełnej gotowości do uczestnictwa w
wyprawie przesyłając informację na e-mail:
dmszala@gmail.com.
Od listopada 2025 Ryanair wycofał bilety w formie papierowej.
Każdy musi mieć swój bilet w aplikacji Ryanair w swoim
telefonie.
Rozkład lotów, na które trzeba kupić bilety -
kliknij, aby powiększyć...
Po dokonanym zakupie biletów (nie wcześniej) dokonuje
obowiązkowych wpłat zgodnie z powyższym harmonogramem wpłat.
Niedotrzymanie terminu wpłat może skutkować skreśleniem z listy
uczestników, bez prawa zwrotu dotąd wpłaconej kwoty.
Cena wycieczki obejmuje:
przejazdy wynajętym szkockim autokarem klasy turystycznej,
transport tam i z powrotem tramwajem wodnym na Loch Lomond.
składki na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny i Turystyczny Fundusz
Pomocowy,
Cena wycieczki nie obejmuje:
posiłków, które każdy będzie zabezpieczał sam podczas pobytu w
zarezerwowanym przez nas hotelu bądź w wybranych przez siebie
pobliskich pubach,
biletów lotniczych,
biletów wstępu do odwiedzanych obiektów,
innych świadczeń nie przewidzianych w programie,
ubezpieczenia od kosztów rezygnacji i przerwania podróży,
ubezpieczenia od chorób przewlekłych,
kosztów atrakcji podejmowanych przez uczestnika samodzielnie
podczas wędrówki lub w ramach czasu wolnego np. opłat wstępu do
innych zwiedzanych obiektów, zakupu pamiątek i innych souvenirów.
BARDZO WAŻNE SPRAWY:
Złóż wniosek o brytyjską autoryzację podróży (ETA) zwaną poteocznie wizą.
To obowiązkowy dokument, który zezwala na krótkoterminowy pobyt w
Wielkiej Brytanii. Najprościej uzyskać go można drogą
elektroniczną korzystając ze strony: Uzyskaj brytyjską autoryzację podróży (ETA)
Dokumentem tożsamości, jakim będziesz się posługiwał na obszarze
Wielkiej Brytani jest ważny paszport (nie dowód osobisty).
Uczestnik ponosi odpowiedzialność i konsekwencje (w tym finansowe) w
przypadku braku wymaganych dokumentów.
Jeśli zdecydowałeś dołączyć się do nas - to świetnie! Co
dalej?
Najpierw skontaktuj się z Dorotą:
tel. 507-953-300 lub e-mail: dmszala@gmail.com
Jeśli zostałeś umieszczony na liście uczestników dokonaj wpłaty za
autokar w podanej wysokości wg harmonogramu wpłat na konto
nr: 55 1240 4588 1111 0010 7214 2661
z dopiskiem w tytule wpłaty: kto płaci i za co (czyli podaj imię i nazwisko oraz nazwę wyjazdu WEST HIGHLAND WAY.
UWAGA! W przypadku rezygnacji z wyjazdu i braku
zastępstwa nie zwracamy dokonanych wpłat.
Nasze cele
W ramach prowadzonej działalności stwarzamy możliwości do wędrówki,
poznawania świata, bycia blisko natury, czy integracji w zespole ludzi o
wspólnych zainteresowaniach, dla których dzielenie się czasem z innymi
jest przyjemnością. Nie ważny jest tutaj wiek, usposobienie, czy poglądy,
ale wspólna pasja, radość bycia i wzajemna życzliwość. Nie kierujemy się
ideologiami, ale zwyczajną turystyczna etyką. Podczas wyjazdów zajmujemy
się koordynacją całego przedsięwzięcia, każdy uczestnik otrzymuje plan
wycieczki i niezbędne materiały informacyjne, a będąc już na trasie
wspieramy się razem, aby zrealizować założone cele.
Jeśli widzisz swoją osobę w takiej grupie - jest to pierwszy krok, abyś
do nas dołączył.
Przeczytaj zanim skorzystasz z naszej oferty
Wycieczkę oferujemy występując w roli Agencji Turystycznej. Oferujemy w niej udział podejmując współpracę z organizatorem turystyki
- Biurem Podróży DIUNA TRAVEL. W przypadku tej imprezy turystycznej
uczestnikom przysługują wszystkie prawa UE mające zastosowanie do imprez
turystycznych, zaś przedsiębiorstwo, z którym współpracujemy, ponosi pełną
odpowiedzialność za należytą realizację imprezy turystycznej.
Zanim wybierzesz się z nami na wycieczkę powinieneś obowiązkowo zapoznać
się także z Polityką Prywatności oraz Polityką Cookies na naszej stronie. Zostały one opracowane w związku wymogami
narzuconymi przez Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE)
2016/679 z dnia 27.04.2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku
z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich
danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane powszechnie jako
"RODO"), a także Prawo Telekomunikacyjne z dnia 16.11.2012 r.
Dorota Szala NA WYCIECZKĘ NIP
6781742253 31-928 Kraków, os. Centrum B 11/52 wpis do rejestru
CEOTiPUNPUT nr: Z/65/2018 tel. 507-953-300
e-mail: dmszala@gmail.com